Niektórzy pewnie jeszcze nie otrząsnęli się z sobotniego remisu a tymczasem już jutro kolejne starcie. Mam cichą nadzieję, że Sporting Lizbona w porównaniu do Racingu podejmie kilka prób zaatakowania bramki Valdesa. Barcelona podobno ma zagrać teoretycznie najsilniejszym składem co dziwić nie może. Nie po to, aby Henry, Messi czy Iniesta odpoczywają w weekend, aby zbijać bąki również w środku tygodnia
Valdes - Abidal (
Chciałbym napisać, że takim składem wyjdziemy, ale u Pepa to w sumie nic do końca nie jest pewne. Pokazał już kilka odważnych decyzji tak więc nieco inne zestawienie nie będzie wielką niespodzianką. Tak czy inaczej spodziewam się jednak takiej właśnie jedenastki przy czym chciałbym, aby zagrał Toure zamiast Keity, ale jakoś nie wierzę w to
Chyba czas najwyższy się odblokować i strzelić ze dwie bramki z gry...


