A więc 'tylko' 1:0. Mogło, a nawet powinno być więcej, niestety słupki stały za blisko siebie, a poprzeczka za nisko. Całkiem niezła gra, z kilkoma świetnymi, szybkimi akcjami. Nie zabrakło strzałów z dystansu, bardzo podobał mi się ten Poulsena. Świetnie znów Sissoko, przyzwoicie młody De Ceglie. Trochę martwi postawa Mellberga, miał być pewnym zmiennikiem, a na razie to popełnia juniorskie błędy, dobrze, że piłkę dostał Floro Flores, który wolał się wyłożyć i wołać o karnego. Ogólnie mecz na plus, aczkolwiek jak pisałem - stać nas na więcej.
Teraz czas pogrążyć Rosjan.


