Mecz bede ogladal dopiero za godzine jako powtorka w canale plus, ale jedno moge powiedziec juz dzisiaj - jak do mnie znajomy zadzwonil o 22 w sobote (kiedy akurat bylem na weselu) to humoru mi nie poprawil. Zaraz wyobrazilem sobie sytuacje, ze to my gralismy przez 90 minut w pilke, a Racing zrobil jedna akcje i strzelil bramke - skad ja to znam?
O meczu wypowiem sie pozniej, ale ja mam juz dosyc grania ladnie, ofensywnie i nie wygrywania niczego. Juz dosyc sie nacierpialem przez ostatnie 2 sezony. Mamy grac ladnie, ale do tego mamy wygrywac. Samo wygrywanie jak w przypadku Realu mnie nie zadawala. Licze, ze mecz ze Sportingiem bedzie tym w ktorym pilkarze odzyskaja pewnosc siebie. Oczekuje wielu bramek w tym meczu .



