Generalnie tak - stoimy przed trudnymi wyborami. Z tym że jest cała masa przypadków i nie zawsze ludzie postępują niegodnie bo muszą wyżywić rodzinę, ktoś ich gnoi, chcą pomóc bliźniemu co kłóci się z nauką kościoła czy co tam jeszcze. Choćby mieszkanie ze sobą i wszystko z tym związane dwóch wierzących osób bez sakramentu małżeństwa kłóci się z nauką kościoła a nie jest to jakimś trudnym wyborem jak powyższe i można tego uniknąć. Jest jedynie chęcią bliższego poznania siebie, wypróbowania. Jak dla mnie jest to bzdurne ze strony kościoła ale nie dziwię się też temu że tak w tym konkretnym przypadku postępuje.Ponieważ obecnie jest taki burdel aksjologiczno- normatywny, że tak naprawdę jednostka codziennie staje przed niezwykle trudnymi wyborami.
Wyszkolony pracownik MOPSu, a fajtłapów jak to nazwałeś zwalniać skoro się nie nadają.Jak ? Kto ma to robić urzędas fajtłapa z powiatowego UP, pierdolony formalista który bez odpowiedniego kwitka nie podetrze sobie dupy ?


