"Mam chyba przykrą wiadomość, bo na pierwszy rzut oka wygląda na to, że Sebastian Szałachowski może mieć złamaną nogę. Na dodatek tę samą, którą leczył 1,5 roku. Mam nadzieję, że pierwsze diagnozy lekarza nie potwierdzą się i okaże się to tylko mocnym stłuczeniem"
To byłaby tragedia. Leczył się 1,5 roku, wrócił, zaczął strzelać, grać i dochodzić do formy, a tu taki pech



