Re: AS Roma (zbiorczy)

Awatar użytkownika
Yukasz
Basket fan hooligan
Posty: 6363
Rejestracja: 27 sie 2005, 13:17
Reputacja: 0
Lokalizacja: Muzeum Ziemi Podlaskiej, ul. Alternatywy 4, Wiórkowo

Re: AS Roma (zbiorczy)

Post autor: Yukasz » 20 wrz 2008, 23:02

No to wreszcie zaczęliśmy sezon Obrazek :smile2: O tym co wcześniej było najlepiej zapomnieć i oby teraz grać tak jak powinniśmy od samego początku :P Ale od początku - wyszliśmy bardzo zdeterminowani, biegaliśmy, walczyliśmy o każdą piłkę i ogólnie graliśmy wysoko pressingiem tak aby nasza pożal się Boże obrona znowu nie mogła się wykazać i to był chyba klucz do wygranej. Atak w końcu zaskoczył choć przez większość I poł nie mieliśmy 100% okazji do strzelenia gola mimo że to my nadawaliśmy ton grze. Ale od czego jest Panucci gdy atak już nie może. Szybko strzelona druga bramka i do tego taka miodzio że palce lizać przez Alberta i w zasadzie mecz mógłby się skończyć. Nasi świadomi swoich umiejętności i wyższości nad Regginą która poza przedmeczowym napinaniem zagrała tak jak miała czyli wielkie nic, grali już na luzie dopuszczając gości do głosu. Może trochę niepotrzebnie bo mogliśmy cisnąć do samego końca ale cóż :roll: Jednak w sumie w ostatniej akcji meczu Perrotta postawił kropkę nad i i wreszcie jest pierwsze zwycięstwo :jupi:
Znacznie bardziej podobał mi się Aquilani który dziś grał za Mirko (notabene możne żałować że nie strzelił leżąc w polu karnym :lol: ) a nie jak z Clujem gdzie na tej pozycji zaczynał Baptista i nie było nic, zupełnie nic. A dziś Albert rozgrywał, innym razem próbował :lol: także strzelał i coś się działo. Do tego cieszę się że wreszcie zagrał Menez który może nie zagrał wielkiego meczu i czasem chyba próbował dokopać piłkę na trybuny ale grał, pokazywał się, czasem wydawało mi się że był faulowany czego nie widział sędzia i ogólnie był w środku meczu. Jeszcze więcej minut na boisku i będziemy mieli z niego pożytek. Czego nie za bardzo mogę powiedzieć po raz kolejny o Taddeim który w sumie jakoś specjalnie źle nie zagrał ale i piłka go nie szukała przez co czasem momentami był obok meczu :roll: Ale tak ogólnie brawa dla zespołu za walkę i w sumie niezłą grę, choć nie ma co się podpalać bo zawsze może być lepper :P Opierdziel chyba jedynej osoby w klubie z jajami czyli Roselli chyba odniósł skutek :P I nawet Spall jakiś od początku mega skoncentrowany i drżący o wynik dziś się wydawał :P No i to tyle a teraz zdupiać na trening i ciężko trenować bo w środę jedziemy podbić Genoę :twisted:

No i trzeba przyznać że rzeźnik Loria jest niezniszczalny :twisted: :smile2:

Fotki http://sport.alice.it/foto/serie-a/seri ... -foto.html

Wróć do „Włochy”