Dlaczego nawet? Pezet to IMO absolutna czołówka polskiego rapu. I tu też ma dobrą zwrotkę. Akurat jemu też ten bit ewidentnie lepiej pasował niż Mesowi, ale Piotrek też się dopasował stylem.Bonso pisze:Świetny pomysł z tymi kumplami, nawet Pezet jest ok.
Co do Molesty to płytka jak najbardziej pozytywna. Pomysł ciekawy i wykonanie dobre. Jest wiele featuringów, no ale taki był właśnie zamysł. I mi to jak najbardziej pasuje, bo płyta jest przynajmniej urozmaicona. Zajebisty kawałek jest Włodiego i Pelsona "W szufladzie". W sumie jedyny track, który naprawdę mi nie przypadł do gustu to "Martwię się". Mimo, że lubię zarówno Ero i Pablopavo to tego typu tematyka kompletnie mi nie pasuje. No, ale to już kwestia gustu rzecz jasna. Płyta jak najbardziej warta kupienia. Śmiało polecam. Zresztą Molesta to zawsze Molesta. Nie potrzebuje polecenia.



