JUVE zagrał beznadziejnie. Napewno brawa dla Amauriego, który strzelił gola, miał też nie uznanego gola (nie miałem okazji tego zobaczyć), świetną główkę, kilka dobrych odegrań, czy głową, czy gdy był plecami do bramki no i przedewszystkim ogrom ciężkiej pracy. Dobry też Marchionni, który kilka razy pokazał się w dynamicznych akcjach i imponował dobrą techniką i bramkarze, czyli w pierwszej połowie Buffon, a w drugiej Manninger, który miał 2 naprawdę świetne interwencje (wreszcie doczekaliśmy się dobrego pewnego zmiennika dla Gigiego
Ostatecznie trzeba dopisać 3 punkty i zapomnieć w cholerę o tym spotkaniu bo było strasznie słabe. Następny mecz już w środę u siebie z Catanią i liczę na duzo lepszy mecz i inną kadrę bo kilka pozycji strasznie mi się nie podobało...


