Real wciąż i wciąż idzie na szczyt( z którego chwilowo spadł niestety), a łachy z barcelony coraz częściej w cieniu mistrza z Madrytu...
Historia tych dwóch klubów wygląda następująco: Bezwzględna dominacja Królewskich, z przebłyskami FCB, i jej pełnym "koszykiem" fartu. Gdyby nie ich do niedawna "bóg futbolu" obecny r88 to w XXI wieku wciąż czekaliby na tytuł mistrza hiszpanii, zresztą jeśli ktoś zna historię, wie o czym mówię. Pozdrawiam szczególnie szanownego Zorpoxa, i przy okazji resztę fanów tego..klubu.



