wesley na pewno nie wroci wczesniej niz na espanyol, ale watpie by ktos chcial ryzykowac nawet, gdyby zdazyl. byloby to nierozsadne. pewnie zagra z atletico i to z lawki.
tu nie tyle chodzi o to, ze brak gutiego jest jakims wielkim oslabieniem (choc z numancia gral przyzwoicie) bo jeszcze ma kto go zastapic, tylko o to, ze stracilismy juz trzeciego zawodnika w srodku pola. co jest sporym problemem. jest teraz duza czestotliwosc spotkan i na pewno kazdy moze liczyc, ze zagra. a na srodek pomocy zostaje nam niewielu pilkarzy. nie zebym sie martwil czestszym ogladaniem de la reda - tu akurat wrecz przeciwnie. zwracam tylko uwage na to, ze schuster bedzie mial mocno ograniczone pole manewru. duza ilosc zawodnikow zawsze jest dla trenera komfortem. jak wiemy dluga i mocna lawka rezerowych jest jednym z kluczy do sukcesu. a tu moze sie okazac, ze kogos/cos trzeba bedzie w ktoryms meczu zmienic, schuster patrzy i... nie ma kogo wpuscic na boisko bez zmiany systemu gry. natomiast o marysi mozna mowic wiele rzeczy, lecz nie mozna odmowic jednej - to pilkarz w koncepcji bernda istotny i bardzo czesto grajacy.



