W takim razie nie jest ambitny, bo z tego co mowisz wychodzi, ze bal sie rywalizacji z innymi. Mogl zostac, gdyby byl dobry to by sobie miejsce wywalczyl, jak chociazby Iniesta, Messi czy Busquets.Logan pisze: Cesc w jednym z wywiadów przyznał, że w Barcelonie od razu mu powiedziano, że na grę nie będzie miał szans, bo Xaviego (który jest tam bogiem) ze składu nie wygryzie. Może liczyć jedynie na wygodne miejsce na ławce.
Jako że chłopak jest ambitny, nie pozostało mu nic innego jak przyjąć propozycję Wengera i pójść do Arsenalu.



