Póki co to walenie głową w mur. Dawno nie widziałem tak defensywnie ustawionej drużyny jak Lecce. Już na 30 metrze ciężko nam rozegrać akcję, a jeśli coś się uda to przebicie w pole karne staje się dopiero prawdziwym bólem.
Ja na miejscu Mourinho zaczekałbym do 60 minuty, jeśli goście się nie zmęczą i nie padną trzeba będzie coś zmienić. Ale to już w rękach The Speciala.


