Co do meczu to najlepszy w tym sezonie. Najfajniejsze jest to że jak dla mnie van der Vaart zagrał przeciętne spotkanie i strzelił 3 gole
Swoją drogą fajnie jest tak trafiać na podmęczonego po Barcelonie przeciwnika. Przypomina mi się sytuacja w Polsce sprzed 3 sezonów gdzie najpierw grała z kimś Wisła, a w następnej kolejce Legia. Legia zdobyła wtedy mistrza


