Re: AS Roma (zbiorczy)

Awatar użytkownika
Yukasz
Basket fan hooligan
Posty: 6363
Rejestracja: 27 sie 2005, 13:17
Reputacja: 0
Lokalizacja: Muzeum Ziemi Podlaskiej, ul. Alternatywy 4, Wiórkowo

Re: AS Roma (zbiorczy)

Post autor: Yukasz » 25 wrz 2008, 14:17

cd: Nie zdążyłem się wygodnie usadowić na mym łóżku a już dostawaliśmy 0:1 :lol: :roll: Fakt, ten koleś (czyt sędzia przyp. Yukasz) ma na drugie Pomyłka ale to my po raz kolejny zagraliśmy dno i bez jajec! Jak się traci dwa gole to z czym do ludzi? Trzecia bramka jest w zasadzie bez różnicy bo tego meczu nie dało się już uratować. Przy pierwszej bramce zawalił Riise, drugi gol to błąd całej naszej formacji, a trzeci to popis Lorii i jego niektórych kolegów którzy się patrzyli zamiast ruszyć dupy i agresywnie przykryć rywali. Powtórki jednoznacznie nie mówią że chwilę przed drugą bramką dla Genoi piłka nie wyszła choć wydaje się że Doni utrzymał ją w boisku. Jednak i tak powinniśmy sobie w tej sytuacji poradzić i nie dopuścić do utraty gola. Bramka De Rossiego padała po dośrodkowaniu po faulu którego imo nie było. Mecz co najwyżej był do zremisowania. Najgorsze jest to że Genoa nie zagrała tak dobrze jak się spodziewałem. Zagrała solidnie, nieźle w obronie i skutecznie w ataku wykorzystując nasze błędy. Ale ogólnie to imo trochę lepiej niż przeciętnie. My słabo a nawet bardzo słabo. Od samego rozgrywania piłki w środku pola nikt jeszcze sukcesów nie osiągnął a nas wczoraj tylko na to było stać. Nasze dogodne okazje do strzelenia gola w całym meczu można policzyć na palcach jednej ręki! Atak w ogóle nie istniał! O tym że grał Perrotta dowiadywałem się przy jego złych zagraniach. A tak to w zasadzie na boisku go praktycznie w ogóle nie było. Chyba w trakcie meczu poszedł na piwo bo nie mógł patrzeć na swoją i całej drużyny grę. Zresztą się nie dziwię bo ja też się męczyłem oglądając mecz. Taddei też słabo, ale nie aż tak bo przynajmniej kilka razy był przy piłce. Vucinic się pokazywał ale nic z tego dobrego nie wynikało i popełniał masę błędów, jak ostatnio zresztą. Menez w ogóle niewidoczny w I poł, w II coś tam grał ale bez błędów się nie obyło. De Rossi nie miał prawa się tak zachować jak się zachował (Albert także) choć uważam że był to faul na żółtą kartkę. Nie wiem czy coś powiedział czy nie bo mnie tam nie było :P Jak chce odreagować to niech zajmie się szachami a tym bardziej że jest jednym z przywódców naszej drużyny i od niego wymagam jakiegoś w miarę normalnego zachowania. Jednak on jedyny ogólnie zagrał w miarę przyzwoicie. Reszta grała dno! I sędzia mógł podyktować karnego na Menezie ale też nie musiał. Jakieś popchnięcie i tym samym wytrącenie z równowagi było ale nie był to tak ewidentny faul jak na Chamakhu w ostatnim meczu z Grenoble kiedy to dla sędziego też nie było przewinienia. Jednak Marokańczyk był ścięty, Menez jedynie popchnięty. Nie takich fauli już sędziowie nie gwizdali. Mówi się trudno. A nasz treneiro Spalletti też się popisał z tymi zmianami. Perrotta i Taddei prosili się o zmiany od początku meczu a zeszli pod koniec :roll: Co do wyjściowej jedenastki to może wielkiego wyboru nie było i trzeba było zaufać tym ludziom którzy grali ale już same zmiany powinny być dokonane dużo wcześniej. I nie rozumiem czemu nie gra Mexes. Niby mówi się że jest gotowy a jednak grzeje ławę i patrzymy na mizerię tych co grają. Chociaż on też by nas nie zbawił bo cała drużyna spisała się bardzo słabo i to było przyczyną porażki, sędzia co najwyżej był gwoździem do tej trumny którą sami sobie wystrugaliśmy i się w niej położyliśmy. Ale trumny nam nie wybudował i nas w niej nie położył! I jedynie co nam zabrał to remis o ile rzeczywiście nam go zabrał. Sędziowie zawsze się mylili i mylić się będą, trzeba się z tym liczyć (smutne ale prawdziwe). Mimo to zawsze można tak zagrać aby i tak wygrać mecz. Zresztą co mnie remis obchodzi? Mam go gdzieś bo remisami nic w sezonie się nie ugra. Może nawet lepsza jest porażka bo zagraliśmy tragicznie. Drużyna chcąca walczyć o scudetto nie może tracić dwóch goli z Genoą bo o zwycięstwo jest bardzo ciężko. A przyczyn porażki z taką grą należy szukać wyłącznie u siebie!

I jest gorzej niż myślałem - Spall w pomeczowych wypowiedziach skupia się na nieuznanym golu Panucciego (o naszej bramce oczywiście zapomina :roll: ) i w tym widzi przyczynę porażki bo wg niego mogliśmy mecz wygrać gdyż... zagraliśmy dobrze a nawet bardzo dobrze :zgon:

RzuR pisze:Cluj to jednak nie był wypadek przy pracy....
Ten mecz pokazał że poprzednie straty punktów nie były wypadkiem przy pracy. Pokazał że jesteśmy źle przygotowani do sezonu i znajdujemy się w kryzysie :( Po nim już nie miałem wątpliwości że tak jest.
RzuR pisze:dla mnie rozwiązania Spalettiego juz sie wyspalettiły...out! i to wartko!
Ja bym go nie wywalał bo dzięki niemu Roma w poprzednich sezonach wygrywała to co wygraliśmy. To on podniósł Romę niemal z dna. Imo nie można tak gwałtownie reagować. Poza tym zawsze może przyjść jakiś drugi Kuman czy Donadoni i wtedy dopiero byśmy zobaczyli nie tylko co to znaczy słaba gra ale także jak rozwalić drużynę od środka. Roma nawet w poprzednim sezonie miała małe kryzysy i teraz mam wrażenie że większość o nich zapomina bo osiągnięcia na koniec były dobre. Ale jednak potrafiliśmy wyjść na prostą i wraz z końcowym gwizdkiem sędziego widzieć w lustrze banana na naszych mordkach, o takiego - :D Ładny, prawda? Teraz też myślę że w końcu jakoś przyzwoicie zaczniemy grać i być może nie będzie to udany sezon no ale znowu tak tragicznie przez cały sezon grać się nie da. Ale jednak chyba coś w tym jest jak mówisz że schematy Spalla się wypaliły bo to już słyszę od dłuższego czasu, bodajże od poprzedniego sezonu. I Spall nie ma on pomysłu na zmiany, spore zmiany które chyba są potrzebne. Taktyka w zasadzie od kilku lat jest taka sama, teraz już wszystkim znana a niektórzy zawodnicy jak Perrotta staczają się na dno a nadal myśli się o nich jak o zawodnikach którzy dadzą nam sukcesy :roll:
No i zanosi się na to że Ancelotti przybędzie na białym rumaku szybciej niż myślałem bo że przekroczy nasz próg jest więcej niż pewne. Sam nie wiem czy to dobrze czy źle :? Ciekawe też jak dalej będzie się prezentował Milan :think:

Wróć do „Włochy”