Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
Morrow
Administrator
Administrator
Posty: 12926
Rejestracja: 15 maja 2006, 22:36
Reputacja: 2055

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post autor: Morrow » 26 wrz 2008, 0:31

No tak ale krytykowanie i przekreślanie trenera po 4 kolejkach, w których nic takiego strasznego się nie stało jest trochę, hmm, dziwne. Można zrozumieć kibiców Milanu, który od dobrych kilku lat nic nie wygrywa na krajowym podwórku, nie zakwalifikował się do LM i pomimo znaczących wzmocnień dalej przegrywał z Genoami (choć ostatnio chyba wychodzą na prostą) ale kibica MU, który w dwóch ostatnich sezonach miał mnóstwo powodów do radości? Sam czasem mam sporo do zarzucenia Szkotowi (ot, chociażby mecz z Chelsea i Berbatov w pierwszym składzie przez 90 minut a Tevez na ławie) ale trzeba przyznać, że fachowcem jest wybitnym. Sam w niego zwątpiłem po fatalnym sezonie 2005/2006 ale on jakby mi na przekór udowodnił, że nie ma nikogo lepszego na stanowisko trenera Manchesteru od niego. Jasne, każdy ma prawo do swojego zdania ale jakieś sensowne argumenty byłyby mile widziane bo teksty, że gramy słabo, wszystko było zasługą Queiroza i w ogóle sezon będzie do dupy po 4 kolejkach (słownie czterech) do mnie nie przemawiają. Nie wiem czy wygramy cokolwiek w tym sezonie czy też damy ciała na całej lini ale po sukcesach jakie zafundował nam Fergie w dwóch ostatnich a także kilkunastu wcześniejszych sezonach wydaje mi się, że należy mu się trochę więcej zaufania.

Wróć do „Anglia”