Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
Mentor
Zajebiaszczo
Posty: 16481
Rejestracja: 28 lut 2005, 13:15
Reputacja: 18

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post autor: Mentor » 27 wrz 2008, 1:51

Już jutro derby a więc najtrudniej zapowiadający się do tej pory pojedynek. Bardzo ważny nie tylko z punktu widzenia prestiżowego, ale i układu tabeli. Straciliśmy głupio punkty na początku sezon grając ze słabymi drużynami i teraz musimy gonić czołówkę nie tracąc punktów z tymi lepszymi. Na dodatek za tydzień czeka nas arcy-ciężki pojedynek z Atletico. Strata punktów w dwóch kolejnych spotkaniach to coś czego zdecydowanie trzeba uniknąć. Jutro gramy na wyjeździe, ale to nie powinno mieć większego znaczenia dla naszych piłkarzy. Ostatnimi czasy frekwencja na CN nie dopisuje tak więc i tak nie liczyłbym na pełne wsparcie fanów. Oczywiście atut gospodarza wykorzystać może nasz rywal zza miedzy, ale trudno. My mamy inne atuty :P

Kadra Barcelony --->

Kod: Zaznacz cały

Valdés, Pinto, Alves, Puyol, Piqué, Márquez, Abidal, Busquets, Touré Yaya, Keita, Xavi, Gudjohnsen, Iniesta, Pedro, Bojan, Messi, Henry, Eto’o
Co tutaj widzimy ciekawego? Ja widzę 9 wychowanków w meczowej '18' :jupi: Dalej widzę powrót Pedro oraz brak Caceresa. Dla mnie to zmiana in plus. Wyjściowej jedenastki nawet nie będę próbował typować bo Pep chyba jeszcze ani razu nie wystawił dwa razy pod rząd takiego samego składu :think: Pewniakami są chyba tylko Valdes, Alves, Puyol, Xavi, Iniesta, Messi, Eto'o.

Kadra Espanyolu --->

Kod: Zaznacz cały

Kameni, Chica, Sergio Sánchez, Román, Callejón, Luis García, Lola, Ángel, Nico Pareja, Nené, Coro, Jarque, Moisés, Tamudo, Soriano, Cristian Álvarez, Julián, Sielva
Tutaj rzuca się w oczy oczywiście brak de la Peny. Nie zagra również sprowadzony przed sezonem Steve Finnan.


Liczę oczywiście na zwycięstwo tego większego klubu z Katalonii. Patrząc na tabele widzimy identyczną ilość punktów po obu stronach, ale Espanyol zdobywał punkty na początku sezonu a my w ostatnich spotkaniach i jesteśmy raczej na fali wznoszącej. Tak czy inaczej wielkim optymistą nie jestem bo mecz z Betisem nie został do końca zagrany tak jak powinien a mecz z Gijonem to żaden wyznacznik.

Wróć do „Hiszpania”