Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
piotrcies
Michael Carrick's Red Army
Michael Carrick's Red Army
Posty: 47629
Rejestracja: 03 maja 2008, 21:16
Reputacja: 8402
Lokalizacja: Wrocław

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post autor: piotrcies » 27 wrz 2008, 18:19

Faulu oczywiście nie było, ale zgadzam się z Red'em, że winy Ronaldo nie było. Ja się cieszę, z dobrego meczu MU. 2:0 to za nisko. Podobała mi się gra Parka. Dobrze Berbatov, nie strzelił, ale zagrał dobrze, Ronaldo uwziął się na zagrania z pięty, bodajże trzy naliczyłem (w tym asysta), ale zdecydowanie na plus. Dla mnie bohaterem był Rooney. Wejście i gol. Strzelić mógł także Ferdinand, który zaskakująco często dochodził do piłki w polu karnym rywala. Gra momentami powalająca, szybkie krótkie podania palce lizać. Jeszcze nie było idealnie, ale forma rośnie.

Wróć do „Anglia”