Re: Juventus Turyn cz.2 (zbiorczy)

Awatar użytkownika
arek_ahig
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4841
Rejestracja: 19 lip 2007, 1:28
Reputacja: 249

Re: Juventus Turyn cz.2 (zbiorczy)

Post autor: arek_ahig » 27 wrz 2008, 20:17

Masakra, beznadzieja, dno, co to kur... mialo byc? To tylko niektore z okreslen naszej postawy w meczu z Sampa. Najwieksza ['] dla pana R. Co ten czlowiek robi jeszcze na lawce, to doprawdy nie mam pojecia? Calkowity brak umiejetnosci reakcji na sytuacje na boisku. Brak jakiejkolwiek proby zmiany takiego stanu rzeczy, bo wprowadzenie Iaquinty w 75 min tylko dowodzi "fachowosci" ow pana. Naprawde wiele mozna wybaczyc, na wiele rzeczy przymknac oko, ale trudno nie zauwazyc tej olbrzymiej nieporadnosci, ktora powoli staje sie znakiem rozpoznawczym Claudio. Strzela glupie miny za linia, jakby sam nie wiedzial o co tutaj kaman. Najwyrazniej nie wie. Reszta jak ochlone..

Wróć do „Włochy”