Re: Juventus Turyn cz.2 (zbiorczy)

Awatar użytkownika
(L)oczkerson
O Captain! My Captain!
Posty: 11675
Rejestracja: 01 gru 2004, 12:52
Reputacja: 621
Lokalizacja: W-wa

Re: Juventus Turyn cz.2 (zbiorczy)

Post autor: (L)oczkerson » 27 wrz 2008, 20:18

No i pokazaliśmy jak bezsilni na chwilę obecną jesteśmy remisując 0:0 z Sampdorią. JUVE przez całe spotkanie miał 1 (słownie: JEDNĄ!!!!) okazję bramkową, kiedy to w słópek trafił Del Piero. tak jakiegokolwiek zagrożenia pod bramką rywala JUVE nie stwarzał i ogromna zasługa w tym Ranieriego, który planuje wygrywać mecze z 4 zawodnikami na połowie rywala. Bo tak JUVE wygląda w tym sezonie :roll: . Sissoko i Polulsen cofnięci na 40 metr od bramki nie dają w ofensywnej pomocy kompletnie nic, kreatywności też nie ma bo Poulsen jedynie potrafi celnie zagrać do obrońcow (choć nie na bok, bo tam zdarza się że walnie w aut ) :angry: . Do tego zerowe zagrożenie ze strony skrzydeł obrony i efekt taki że gole podobno mają zdobywać napasnicy, ktorzy jeśli chcą mieć kontakt z piłką to albo muszą cofać się do lini środkowej i szukać magicznego sposobu na minięcie w 2 czy 3 7 rywali stojących na 15 metrach, albo liczyć że coś ustrzelą po cudownym 60-metrowym krosie między 5 graczy rywala. Camor też dziś sam nie wiedział co chce zrobić i nawet z dryblingów wychodziło wiecej szkód niż pozytku :| . No, ale to mnie tak nie zdenerwowało jak sama postawa Ranieriego. Owszem mogę zrozumieć gre z 2 defensywnych pomocników (choć po ostatnich meczach niekoniecznie), ale nie jestem stanie zrozumieć, dlaczego on piererwszą zmianę robi w 75 minucie???!!!! I to zmiany nijakiej bo napasnika za napasnika. Dlaczego nawet szansy nie dostał Giovinco??!! Czy Ranieri naparawdę myślał że my coś przy takich możliwościach w ofensywie mogliśmy strzelić gola, czy gral na remis??!!!
Niewiem naprawdę nie wiem co mu się w głowie nawaliło, bo w zeszłym sezonie, JUVE ryzykował, Ranieri nie bał się zmian taktktycznych nawet w meczach z potęgami i te zmiany często dawały świetny rezultat. Teraz Ranieri sidzi jak śpiąca królewna i myśli że wszyscy będą żyli długo i szczęśliwie :hardkor2:

:mać:

a środka pomocy z Poulsenem już mam dość :heft:
Jedyne co fajne to to że o bramkę martwić się nie musimy, bo nawet jak nie ma Gigiego to Manninger z tymi swoimi oczkami wariata jest bardzo pewny

Wróć do „Włochy”