Niewiem naprawdę nie wiem co mu się w głowie nawaliło, bo w zeszłym sezonie, JUVE ryzykował, Ranieri nie bał się zmian taktktycznych nawet w meczach z potęgami i te zmiany często dawały świetny rezultat. Teraz Ranieri sidzi jak śpiąca królewna i myśli że wszyscy będą żyli długo i szczęśliwie
:mać:
a środka pomocy z Poulsenem już mam dość
Jedyne co fajne to to że o bramkę martwić się nie musimy, bo nawet jak nie ma Gigiego to Manninger z tymi swoimi oczkami wariata jest bardzo pewny


