Takich derbów jeszcze nie widziałem!
Chciałbym to streścić w kilku słowach, ale się po prostu nie da. Pewne jest, że ten mecz zapamiętam do końca życia.
Najbardziej szkoda tego, że bohaterem (?) meczu był sędzia.
Przepraszam z góry wszystkich antyfanów Valdesa, ale musicie przyznać, że bramkarz w piątce (a tym bardziej na linii bramkowej) jest nietykalny (NIE TY KAL NY) a koleś z Espanyolu ładnie tam popracował łokciem więc bramka nie powinna zostać uznana. Tak czy inaczej interwencja Valdesa IMO zbyt niepewna. Wolałbym gdyby po prostu piąstkował/wybijał nad bramkę. Idąc dalej w temacie sędziego to pochopne czerwo dla Espanyolu a jeszcze dalej karny z dupy na Eto'o. Poza tym ogólnie nie za bardzo panował nad sytuacją i jedyne co mam mu (sędziemu) do przekazania to środkowy palec bo przez takie właśnie sędziowanie nie da się w spokoju oglądać spotkań La Liga. Błędów było więcej, ale pomimo olbrzymich emocji alkohol nie wyparował ze mnie w 100% i o wielu kwestiach w tej chwili nie pamiętam albo pamiętam jednak niezbyt dokładnie.
Dymy na trybunach :O To się w Hiszpanii naprawdę rzadko zdarza. Cieszę się, że odpowiedni czas został doliczony.
O samym meczu więcej napiszę raczej jutro, ale na teraz napisać mogę, że zwycięstwo cieszy mnie jak nigdy, gra była dobra, byliśmy o kilka klas lepsi od Espanyolu i jedyne co naprawdę zawiodło to skuteczność.
Guardiola i jego zmiany \o/ Taktyka z dwoma (!) obrońcami \o/
To dopiero były derby. Pewnie (oby?) długo czegoś takiego nie zobaczę.
Więcej potem/jutro/zaraz
AAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA


