Tottenham znowu gra piach i znowu przegrywa. Co się stało z drużyną, która jeszcze niedawno zdobywała tyle bramek, tak szczerze to teraz nie mają kim straszyć. Jedynym przydatnym w ofensywie zawodnikiem w dzisiejszym meczu jest Bentley, słabo Pavlyuchenko. Reszta pomocników to 3 DM - O'hara, Zokora, Jenas, a z lewej zawodnik, który jednak lepiej gra na obronie czyli Gilberto. W poprzednim sezonie ta drużyna miała jednak większą siłę ataku, bo trójka Keane-Berbatov-Defoe była naprawdę mocna. W 2. połowie powinien wejść Bent, bo inaczej na wyrównanie nie ma szans.
Portsmouth całkiem dobrze gra, w obronie bezbłędnie, dobra gra Belhadji'ego, a w ataku dobra współpraca między Crouchem i Defoe.



