Jestem w szoku, naprawdę. Nie można było posądzać Ancelottiego o skłonności do ryzykanctwa czy gry ofensywnej w ciągu ostatnich lat i albo Seedorf okazuje się być lepszy w defensywie, niż myślałem, albo Carlo jest bardzo pewny siebie i chce Inter zdominować - co by o Milanie ostatnio nie mówić, to tak odważna decyzja na tak newralgicznej pozycji musi być zaskakująca. I albo po meczu będę jeździć po Carlo jak po burej suce, albo wychwalał go pod niebiosa za tę decyzję. Pirlo wiele nie robił w obronie, ale jak już ktoś wcześniej słusznie zauważył - mimo wszystko w tym elemencie gry od Seedorfa był lepszy.Ewa_ pisze:A jednakCo teraz powiesz Wilmore?
A Holender musi czuć ciężar presji na sobie, gra na tej pozycji w Milanie to nie byle co, a dla niego mimo wszystko nowość.
I wreszcie (muszę się czegoś uczepić
Coraz bardziej ciekaw jestem tego meczu głównie z dwóch powodów - czy Seedorf da radę na środku pomocy i czy Pato da sobie radę jako jedyny atakujący. Może brazylijskie trio wreszcie zabłyśnie pełnym blaskiem?



