Re: "Święta Wojna na San Siro" ...

Wilmore
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8191
Rejestracja: 09 sty 2008, 0:42
Reputacja: 108
Lokalizacja: Niepołomice

Re: "Święta Wojna na San Siro" ...

Post autor: Wilmore » 28 wrz 2008, 23:14

Skandaliczny sędzia, gdyby nie to, że to Inter, to żałowałbym drużyny przegranej.
A tak wreszcie los (federacja :P ) się odwróciła od Interu i może wreszcie będzie 20 zespołów w lidze, a nie Inter i 19 walczących o v-ce mistrzostwo.
Skandaliczne decyzje sędziego - Stankovic powinien był dostać czerwoną, Gattuso nie powinno było być na boisku po 20-30 minutach meczu, karny dla Interu, karny dla Milanu, spalony na Pato, gdy był sam na sam, choć był czysty, spalony przy bramce... Sędzia był skandalicznie słaby i nie dziwię się kibicom Interu, że mogą mieć do niego żal.
Kończąc temat Interu - niesamowicie zazdroszczę Wam Maicona (mamy Zambrottę, ale mając takiego gracza i w ataku bym go wystawiał :wink: ) i Julio Cesara - jedyni piłkarze Interu, którzy trzymali poziom.
Co do Milanu - niezły mecz, ale nic ponadto. Mam wrażenie, że dziś można było wygrać wyżej, bo Inter nie był jakiś super, ale z drugiej strony gdyby nie sędzia, to mogliśmy i przegrać. Carlo dziś pokazał (po raz kolejny :wink: ) dlaczego taki ja nie pracuje w Milanie, a on tak - mimo że nadal uważam, że popełnia mnóstwo błędów, to zespół ustawił dziś mistrzowsko - przecierałem oczy ze zdumienia i zachwytu nad tym, co Carlo na dziś przygotował. Bo mimo tego, że poza Ronaldinho (i Ambrosiniego w drugiej połowie) nikt w Milanie nie grał zawodów godnych zwycięstwa nad Interem, to jednak wygraliśmy.
Końcówka zostanie mi w pamięci na długo - tylu pomyłek sędziowskich na raz nie widziałem chyba nigdy w meczu o taką stawkę.
Ważne jest jednak absolutnie zasłużone (odejmując sędziego) zwycięstwo - byliśmy lepsi, silniejsi, szybsi i mieliśmy więcej okazji. Wszystko minimalnie, ale jednak!

Forza Milan!

Wróć do „Włochy”