Re: "Święta Wojna na San Siro" ...

Awatar użytkownika
Babel
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8170
Rejestracja: 28 lut 2005, 19:05
Reputacja: 242

Re: "Święta Wojna na San Siro" ...

Post autor: Babel » 29 wrz 2008, 12:37

Rozumiem Totnik, że nie musisz uwielbiac Interu, szczegolnie gdy Twoi idole uwazaja sie za mistrzów Italii, ale pisanie o tym że gra Interu polega na łamaniu nóg jest poniżej jakiejkolwiek przyzwoitosci. Mecz był twardy, momentami moze za bardzo. Ale jedynie osoby które znaja piłke z wygodnego fotelika beda robic brutala ze Stankovica. Kazdy kto choć raz grał na powaznie w piłke nożna wie, że Stankovic chciał tylko przerwac kontratak Kaki i faul mimo wysoko podniesionej nogi mogł spowodowac u Brazylijczyka co najwyżej sińca. Warto było sie przyjrzeć wejsciom Gattuso, Jankulovskiego czy Vieiry, bo tam było wiecej brutalności i chamstwa niz przy wejsciu Serba. Wez po uwage minute i zobaczysz iż Kace na reke było umieranie na boisko.

Nie dość, że kradniemy to jeszcze łamiemy nogi. Inter, Inter vafancullo!

Wróć do „Włochy”