Re: "Święta Wojna na San Siro" ...

Awatar użytkownika
Babel
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8170
Rejestracja: 28 lut 2005, 19:05
Reputacja: 242

Re: "Święta Wojna na San Siro" ...

Post autor: Babel » 29 wrz 2008, 20:00

Widac Totnik, że Ty tez umisz.

Za duzo hiszpańskiej inkwizycji jak dla mnie. Jestem zbyt alkoholowy w tym momencie by Was wszystkich ogarnąc, choc na ta chwile wydaje mi sie, że to w ogole nie ma sensu. Teraz jest taki trend aby wykopac chamstwo, brutali z futbolu, jak kiedys znaczyć żydów, homoseksualistów za czasów Hitlera odpowiednimi gwiazdkami, niestety kazdy faul ma swoja historie i Stankovic niegdy brutalem nie był. Może czasami cos wynikało z walki, ale wyrzucac zawodników za walke to jak wylewac dziecko z kąpiela. Zjadanie własnego ogona. Futbol, szczegolnie włoski nigdy nie bedzie pozbawiony taktyki, ostrej gry wiec zachowujecie sie jak fani WKKW. Dla tej walki ogladam Calcio. No, coz ale ja sie nie znam i macie świeta racje. Inter słaby, Inter łamie kości, Inter kradnie i oszukuje. Moge jedynie podnieść swoja spleśniała głowke, nic więcej. Ewentualnie powiedziec, że nie musze być obiektywny. Całe szczęscie.
Łukasz_ pisze:A jeżeli po takim faulu według Ciebie siniak to max co może się stać to odnoszę wrażenie że Ty w piłkę może i grałeś ale z koleżankami 5 lat młodszymi.
Ludzie spacerowali mi sie po goleniach, ale pewnie wiesz wiecej z jakimi kolezankami gralem. Generalnie czytajac Wasze posty myśle o jakiejs piłkarsiej utopii. Chciałbym tam zyc gdzie Wy.

p.s Kaka mes que un Usain Bolt

Wróć do „Włochy”