Re: Valencia CF (zbiorczy)

Awatar użytkownika
Valencianista
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 210
Rejestracja: 01 lip 2006, 9:30
Reputacja: 0
Lokalizacja: Stalowa wola

Re: Valencia CF (zbiorczy)

Post autor: Valencianista » 29 wrz 2008, 21:27

lisek_chz pisze: Sammyy napisał(a):Lewy obrońca potrzebny od zaraz !



Jak dla mnie to w tym sezonie Moretti gra bardzo dobrze. I to jest dla mnie dużym zaskoczeniem, bo poprzedni sezon to była katorga dla oczów kibiców.
Zgadzam się w tej kwestii z Liskiem.Moretti na chwilę obecną jest mocnym punktem VCF.A fakt,iż w meczu przeciwko Mallorce otrzymał opaskę kapitańską po zejściu Barajy tylko podkreśla jego rolę w drużynie.Skoro o Pipo mowa.Dziś trenował z resztą drużyny.I chociaż nie spodziewałbym się go przeciwko Maritimo (a może jednak :think: ) i Valladolid.To jego powrót pozwoli na większe pole manewru w środku pola.Tym bardziej,że za tydzień znów zaatakuje wirus FIFA i będzie miał blisko dwa tygodnie by dojść do oczekiwanej formy.

Przy pierwszym golu zawinili Moretti i Renan (choć piłkę bezsprzecznie wpakował sobie Renan).Spóźniona interwencja Włocha i efekt widzieliśmy.Drugi gol to futbolowe kuriozum.Takie bramki czasem wpadają vide sytuacja sprzed bodaj 5 lat kiedy to piłkarze Realu sądzili,iż sędzia odgwizdał faul tymczasem zastosował przywilej korzyści.Zawodnik rywali wbiegł w pole karne nie niepokojony i umieścił piłkę w siatce.Recepta na to jest prosta:gramy aż sędzia przerwie grę.A tak potem były bezsensowne kłótnie i efekt w postaci żółtej kartki dla Albeldy.Reasumując winę ponosi w moim odczuciu cała formacja defensywna.Na szczęście bramka bez konsekwencji (no może kosmetycznych-zwycięstwo 4 - 1 wygląda ładniej :roll: ) i liczę na to,że nasi obrońcy wyciągną z tego wnioski.

Amuncik :P

Edit:zapomniałbym podkreślić mecz w wykonaniu jeszcze jednego zawodnika.David Albelda zaliczył bardzo dobre spotkanie.Często nie dostrzega się ciężkiej pracy zawodników defensywnych.I gdzieś w gąszczu pochlebnych opinii na temat Villi,Maty czy nawet Joaquina nie dostrzega się,że Depor dużej mierze dzięki ex kapitanowi nie miało zbyt wiele do powiedzenia na Mestalla.

Wróć do „Hiszpania”