Re: LM Grupa H (Real, Juventus, Zenit, BATE)

Awatar użytkownika
maestro
Podwójne standardy
Posty: 5063
Rejestracja: 01 lut 2005, 0:35
Reputacja: 174
Lokalizacja: Białystok
Kontakt:

Re: LM Grupa H (Real, Juventus, Zenit, BATE)

Post autor: maestro » 30 wrz 2008, 23:00

Aż nie chce mi się pisać o meczu Bate - Juve :? Fatalna gra Juve w obronie, Kielon dziś spał na boisku, a jak Kielon nie ma swojego dnia, to obrona nie gra nic. Z piłkarzy defensywnych wyróżniał się jedynie Sissoko, który imo cichy bohater Juve, bo w środku odwalał kawał dobrej roboty. Pochwaliś należy też Iaquinte, ale tylko za bramki, oraz Giovinco, ale tylko za asysty. Reszta poniżej krytyki. Aż żal, że te strzały Nedveda z dystansu już nie wchodzą, Del Piero kilka razy zbyt samolubnie, skuteczność cholernie szwankowała. Bate siadło na Juve od pierwszych minut i do 30' piłkarze Juve nie wiedzieli co się działo na boisku. Nim się obejrzeli, było już 2-0. Iaquinta dał nadzieje ze spalonego, później zdobył bramkę do szatni. Ogólnie mecz ładny dla oka, sporo walki, rozgrywany w bardzo szybkim tempie przez 90 minut, cios za cios, akcja za akcje, choć w II połowie Juventus często nie wypuszczał gospodarzy spod własnego pola karnego, to jednak oni też groźnie atakowali, grali bardzo szybko i dokładnie. Del Piero jest zupełnie bez formy, powinien chyba zasiąść na ławce kosztem bądź co bądź Iaquinty, chociaż na 2-3 mecze. Dobrze by to Alexowi zrobiło. Od dosyć dawna i tak miałem wątpliwości co do Ranieriego, ale z meczu na mecz są one coraz większe. Real chyba zagrał dziś dla nas ale z taką grą, to zarówno Rosjanie, jak i Hiszpanie rozniosą nas w pył na własnych stadionach i to już w I połowie :P Nic dziś Juve nie wychodziło, zupełnie nic... i tak już od pary spotkań :roll:

Wróć do „Puchary Europejskie”