Re: LM Grupa A (Chelsea, Roma, Bordeaux, Cluj)

Awatar użytkownika
Yukasz
Basket fan hooligan
Posty: 6363
Rejestracja: 27 sie 2005, 13:17
Reputacja: 0
Lokalizacja: Muzeum Ziemi Podlaskiej, ul. Alternatywy 4, Wiórkowo

Re: LM Grupa A (Chelsea, Roma, Bordeaux, Cluj)

Post autor: Yukasz » 02 paź 2008, 0:22

Właściwie to cały mecz a szczególnie poczynania Romy można by opisać bardzo krótko i treściwie – [*]
Dziś zagraliśmy tak wielką kupę że to przechodzi ludzkie pojęcie. No takiej anty gry się nie spodziewałem. W pierwszej połowie poza strzałem z wolnego Riise i Aquilaniego nie mieliśmy okazji do strzelenia gola :!: Strata bramki to nie nowość i całość dobrze znana z innych meczów - nasza przewaga w polu karnym, Panucci kryje na radar przez co nie zdąża do Gourcuffa i 1:0. Bordeaux grało ciut lepiej i bardziej się starało. My gorzej niż bezbarwnie :roll: Kluczowa dla losów meczu była czerwona kartka – czy słuszna? Nie wiem, wiem że wyszło chamstwo z wora. Bez niej możliwe że nie stworzylibyśmy prawdziwej 100% sytuacji bo forma była naprawdę mizerna. Gospodarze nawet grając w 10 byli dla nas równorzędnym rywalem a niekiedy prezentowali się lepiej atakując naszą bramkę :!: Jednak w miarę trwania meczu schodziło z nich powietrze i w końcu Roma doszła do głosu. Gdyby gracze Bordeaux mieli po dwa płuca przy dużym szczęściu co najwyżej byśmy zremisowali ten mecz. I tak z pomocą przyszły dwa stałe fragmenty gry z których strzeliliśmy dwie bramki. Nie jestem też przekonany czy Baptista był faulowany przed polem karnym bo już nie był przy piłce i wpadł na Francuza. Może jakiś ekspert by się wypowiedział :> Ale z drugiej strony sędzia wszystko widział więc pewnie się nie mylił :P Sam strzał popularnego Baptistuty ładny, inna sprawa że bramkarz ustawieniem sam się prosił aby wolny był dokładnie tak wykonany. A później jak już Roma zaczęła grać piłką ładne dośrodkowanie Taddeiego i Baptysta po raz drugi. Może będą z niego ludzie :think: Mecz wygrany a na zwycięstwo nie zasłużyliśmy bo zagraliśmy beznadziejnie. Znowu sytuacji bardzo mało a przez3/4 meczu praktycznie ich nie było i swoją grą nie zasługiwaliśmy na udział w LM :!: Bardzo pomogła czerwona kartka i opadnięcie z sił gospodarzy. Postronny widz pewnie był zasnął po 10 min i dla jego dobra byłoby aby się nie obudził przed końcowym gwizdkiem.
No ale pewnie jutro się nasłucham ze strony Spallettiego i reszty jak to było zajebiście i teraz możemy pokonać każdego :roll:

PS Mecz oglądałem na Onecie więc pewnie dlatego byłą taka gra :) Próbowałem (serio! serio!) na innym kanale ale po chwili przełączyli się na Atletico - Marsylia :twisted:

Wróć do „Puchary Europejskie”