Re: Juventus Turyn cz.2 (zbiorczy)

Awatar użytkownika
Yukasz
Basket fan hooligan
Posty: 6363
Rejestracja: 27 sie 2005, 13:17
Reputacja: 0
Lokalizacja: Muzeum Ziemi Podlaskiej, ul. Alternatywy 4, Wiórkowo

Re: Juventus Turyn cz.2 (zbiorczy)

Post autor: Yukasz » 02 paź 2008, 13:49

Wszystko słyszałem :lol: Ciężko powiedzieć jaka będzie przyszłość Spalla. Na razie prasa przy okazji porażek spekuluje na temat zmian w Romie i jakichś konfliktów ale wszyscy w klubie to dementują i mówią że o jakichkolwiek zmianach nie ma mowy. Dla mnie głupotą byłoby go zwalniać i nawet o tym nie myślę. Nie to żebym uważał że jest idealnym trenerem bo kilka zastrzeżeń mam ale z drugiej strony to łon wydobył drużynę z dołka i zrobił z niej liczącą się ekipę w lidze a nawet potrafiącą sprawiać niespodzianki w LM (chodzi mi o te pozytywne :P ) więc uznanie mu się należy. Chyba tylko katastrofalny sezon mógłby spowodować zmiany w klubie na stanowisku trenera. Przynajmniej ja dopiero wtedy bym dopuszczał taką możliwość. Inaczej dla mnie taki temat jest nieaktualny i żadnych zmian nie chcę. No i jeszcze zależy na ile dostępny będzie Ancelotti bo wydaje się że on w przyszłości zostanie mianowany generałem Rzymu :P Jak wasi będą chcieli Spalla to zawsze mogą próbować go przekonać ale jak my go nie zwolnimy to pewnie dopiero po sezonie. Nawet była plota że Spall przed sezonem rozmawiał z działaczami Chelsea. Wszyscy odcięli się od tego więc uj wie jak to było.
maestro pisze:Ranieri to cipa :] ;)
Kiedyś tak sądziłem ale przyznam że pozytywnie mnie zaskoczył w Juve bo wydawało mi się że razem z nim pójdziecie na dno już w poprzednim sezonie ale imo ten był całkiem dobry.
(L)oczkerson pisze:zaczynam wierzyć że Renieri nie ma jednak mentalności zwycięzcy (a raczej ma mentalność przegrywającego)
A jakie przynajmniej część polskich kibiców Romy są zastrzeżenia do drużyny czyt. Spalla? Że nie mamy mentalności zwycięzców :] Że nie potrafimy dobić rywala i nie tylko po grze pokazać kto jest lepszy ale i w różnicy bramek. A zdarzają się nam mecze dobre których nie wygrywamy i głupio tracimy punkty które później mają znaczenie :evil: Choć wczoraj graliśmy mega kupę i przy odrobinie pomocy sędziego wyczekaliśmy i dobiliśmy Bordeaux czyli może coś się zmienia :P

Wróć do „Włochy”