Re: Juventus Turyn cz.2 (zbiorczy)

Awatar użytkownika
maestro
Podwójne standardy
Posty: 5063
Rejestracja: 01 lut 2005, 0:35
Reputacja: 174
Lokalizacja: Białystok
Kontakt:

Re: Juventus Turyn cz.2 (zbiorczy)

Post autor: maestro » 02 paź 2008, 14:10

Yukasz pisze:Na razie prasa przy okazji porażek spekuluje na temat zmian w Romie i jakichś konfliktów ale wszyscy w klubie to dementują i mówią że o jakichkolwiek zmianach nie ma mowy.
Ja bym raczej wierzył prasie, a nie klubowi :naughty:
Yukasz pisze:Kiedyś tak sądziłem ale przyznam że pozytywnie mnie zaskoczył w Juve bo wydawało mi się że razem z nim pójdziecie na dno już w poprzednim sezonie ale imo ten był całkiem dobry.
a moim zdaniem był całkiem mieszany :P Końcowa pozycja całkiem dobra ale mogła być jeszcze lepsza. Tak w 100% zadowolony byłem po dosłownie tylko kilku meczach, można je policzyć na palcach jednej ręki. Drużyna mobilizowała się na największych rywali, typu Inter, Roma czy Milan ale z ogórkami grali niesamowity piach. Oczywiście nie zawsze ale szkoda traconych punktów z taką Regginą, Catanią, Cagliari, Sieną czy Empoli. Drużyna grała topornie, bez polotu, bez pomysłu. A tą są raczej atuty Spalla, Roma gra piękną, kombinacyjną piłkę (czasami :P) no i mimo wszystko dosyć skuteczną. Poza tym myślę, że w Turynie Spalletti miałby nieco większe pole do popisu niż w Rzymie. Co prawda nasz zarząd też wszystko utrudnia :P ale jednak kasy nieco więcej, zawodnicy nie gorsi, a z roku na rok powinno być coraz lepiej w kwestii kadrowej. Ranieri jakoś nie ma osobowości... tzn może ma ale takiego dobrego wujka, jak to juz się przyjęło. Jak drużyna gra piach, to on krzyczy z za linii ale tylko na sędziego :P Do tego często robi dupne zmiany albo nie robi ich wcale :lol: No i już nie tyle osobowość, co jego umiejętności taktyczne są po prostu średnie. W poprzednim sezonie były wyniki ale w dużej mierze były one rezultatem ogromnej motywacji (i gry do ostatniej sekundy) takich graczy jak Del Piero, Camor, Kielon czy Nedved. Jeśli ktoś z nich wypadał, to na boisku działo się źle delikatnie mówiąc.

Wróć do „Włochy”