Pod koniec połowy wyglądało to tak, jakby ktoś gruuuubo zagrał na prowadzenie Tottenhamu w 1. polowie i sedzia robił co mogł, tj. rzut wolny, drugi rzut wolny, pozniej rzut rozny. Odgwizdał faul Brożka na bramkarzu (?). Ogólnie to żenada na maxa. A gra Wisly przyzwoita, ale ... brakuje gola.fieldy pisze:później już tylko mylił się na korzyść Spurs.



