Tak wiem, wszyscy oszukuja, Barcelona jest pokrzywdzona i takie tam. Zanim zaczniecie osadzac innych spojrzcie na wlasne podworko. I gwoli scislosci nie chodzilo wcale o wybijanie pilki, ale oddanie jej, bo to zawodnicy z Doniecka wybili ta pilke. Nie jestem w stanie ogarnac, co musialoby sie stac, zebyscie przyznali wreszcie, ze przeciwnik, z ktorymi graliscie zostal pokrzywdzony w meczu z wami i tylko nieporadnosci sedziego zawdzieczacie zwyciestwa w poszczegolnych meczach. Ale co tam. Czekam az role sie odwroca i to wasz zespol bedzie wystepowal w roli poszkodowanego. Wtedy z przyjemnoscia poslucham waszych narzekan i zlorzeczen jak to los i sedzia nie sa dla was laskawi. A bedzie tak z pewnoscia, bo to nie pierwszyzna juz.
Vamos hipokryzja! Pozdrawiam.



