Re: Valencia CF (zbiorczy)

Awatar użytkownika
Valencianista
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 210
Rejestracja: 01 lip 2006, 9:30
Reputacja: 0
Lokalizacja: Stalowa wola

Re: Valencia CF (zbiorczy)

Post autor: Valencianista » 03 paź 2008, 21:21

Inferno pisze:Kto grał na prawej obronie? Albiol? Jakość obrazu była słaba i nie mogłem przyczaić
Na prawej stronie zagrał Maduro.Muszę przyznać,że skonfundował mnie tym ruchem Emery.Holender zaliczył słaby początek spotkania.Ba :!: Wręcz fatalny,bowiem jego interwencja w polu karnym była nieczysta i rywalom należał się rzut karny.Jednak z minuty na minutę Hedwiges grał coraz lepiej.W późniejszej fazie meczu grał już (w moim odczuciu) dobre zawody.Wydaje mi się,że Maduro tę szansę od Unai wykorzystał.Pytanie czy Bask da mu się wobez tego wykazać po raz kolejny.
Inferno pisze:Nie wiem jak to wyglądało w 1 połowie ale z tego co widziałem to gdyby nie Fernandes to Valencia nie stwarzałaby żednego zagrożenia pod bramką przeciwnika. Sporadycznie udzielali się Hernandez, Vicente i Angulo ale to zdecydowanie za mało. Reszta zawodników jakby przeszła obok spotkania...
Hmm wydaje mi się,że chęci były.Oglądając postawę Valencii byłem spokojny o końcowy rezultat.Na straconą bramkę nastąpiła reakcja drużyny.Po raz kolejny odpowiadamy na stracona bramkę lepszą grą i co ważniejsze golami :!: Na pewno zgodzę się,że sama gra nie powalała na kolana.Jednak w grze VCF widać było nową mentalność drużyny.Biorąc pod uwagę jakim składem zagraliśmy (Renan-Maduro,Albiol,Helguera,del Horno-Pablo,Marchena(C),Vicente-Hugo Viana-Angulo) gra była momentami naprawdę dobra.

W niedzielę Valladolid,a tymczasem z gry niemal na pewno wypadł Albiol.Rezonans wykluczył zerwanie mięsnia.W obecnej formie nawet grając słabszy mecz powinniśmy sobie poradzić na Estadio Jose Zorrilla.Może znowu Villa :roll:

Wróć do „Hiszpania”