tu nie ma co psioczyc. sytuacja z bramka van persiego byla sporna i bardzo ciezko jest jednoznacznie stwierdzic, czy sedzia mial racje, czy sie pomylil. ja tak pewien tego nie jestem. nawet po zobaczeniu powtorek. sedzia liniowy musial podjac decyzje widzac akcje raz, a pilka byla zagrywana z powietrza. bardzo trudno ocenic.
ja widzialem arsenal, ktory gral slabo, ktory walil glowa w mur i ktory nie mial pomyslu. van persie zmarnowal jedna swietna okazje i... i tyle. arsenal nie pokazal nic szczegolnego i gral bezproduktywnie, bezplciowo.
w sytuacji, gdy sunderland dowiozlby zwyciestwo do konca, a nie stracil tak glupia bramke po rogu w doliczonym czasie to nie moznaby bylo stwierdzic, ze wynik jakos szczegolnie krzywdzi kanonierow. sami wiedza najlepiej, ze potrafia grac nieporownywalnie lepiej.



