Zaczyna nam się powoli robić mała powtórka z rozrywki. Niby gramy dobrze, niby mamy sytuacje do strzelenia bramek, a jednak na samym końcu czegoś brakuje. No i teraz pytanie skąd my to znamy. Co prawda i z Hull i dzisiaj z Sunderlandem i tak było nieco słabiej, a takich właśnie punktów ze słabszymi rywalami potem nam brakuje na koniec sezonu. Nie trafia do mnie także tłumaczenie Kolo, który przed meczem z Porto powiedział, że na takich ogórków trudno im się jest zmobilizować. To niby jak oni chcą walczyć o to mistrzostwo ... ogrywając po dwa razy Chelsea, United i L'pool
btw, tydzień temu piękna brameczka dla Hull, dzisiaj też gol stadiony świata - szkoda, że nie dla nas



