Obinna mogł miec wejscie smoka, ale piłka raczej nie była adresowana do niego.
Ibra dzis partolił niesamowicie, obrońcy juz mu sie sami wywracali a ten nie potrafił tego wykorzystac. Nie można miec do niego wielkich pretensji, bo wykupił swoj wianek swietna bramka, ale skuteczność to od pocztaku sezonu kuleje u Szweda. Bardzo dobrze w obronie zagrał Cordoba (nie mogl sie spodziewac takiego zachowania Zanettiego), w srodku rzadził Muntari, w drugiej połowie wspomagany przez Vieire i Adriano - trzeba mu oddac co cesarskie - MVP meczu. Swietna foma Brazylijczyka, szczerze nie wierzyłem w niego w ogole. W drugiej połowie nawet Quaresma miał przebłyski i mogł miec asyste. Niby zrobił wszystko jak nalezy, ale to jak nalezy wiedziało kilkadziesiat tysiecy ludzi na trybunach, miliony przed odbiornikami i co najgorsze pozostała trójka defensorów Bolonii. Dobra zmiana Cuchu w trudnym momencie, po kontuzji Rivasa. Wyglada na to, że Tysona mamy z głowy na dłuższy czas. To jakies fatum z tymi obrońcami.
Reasumujac. Niezły mecz, choć trzeba brac poprawke na przeciwnika i na potencjał Interu. Jeszcze sporo pracy przed Mou, bo niestety nadal wiele mankamentów w grze Nerazzurrich.



