A Sunderland grał tragicznie. Żadnej składnej akcji, tylko kontra albo długa piła do Cisse. Naprawdę więcej spodziewałem się po ekipie Roy'a Keane'a, niż tylko zagęszczania boiska na 16 m. Drużyna z takimi zawodnikami i ambicjami sięgającymi gry w pucharach powinna grać odważniejszą piłkę u siebie
Nic - gramy dalej, jeszcze dużo gier do końca.
Zobacz sobie 1 połowę meczu z Porto droga koleżankofutbolowa pisze: Cóż... Poziom, jaki prezentują Kanonierzy chyba nie napawa radością jego fanów. Brakuje skuteczności, brakuje polotu, gryzienia trawy. Może faktycznie jest to problem z mobilizacją, ale - w takim razie - co ci ludzie robią w profesjonalnej piłce...?



