Grubo i tyle. W pubie to w sumie nie wiedzieliśmy co się dzieje po pierwszych minutach
Tak na gorąco to:
Karny raczej z pupy.
Busquets dwie beznadziejne straty w odstępie kilku minut (przy stanie 3:0) przy czym jedna spowodowała utratę bramki.
Szkoda słupków Iniesty,
Szkoda akcji Leo (zwłaszcza tego rajdu przez połowę boiska zakończonego chyba nazbyt chytrą próbą strzału).
Ogólnie jednak zajebiście. Atletico zostało zmiażdżone a wynik meczu mógł spokojnie być jeszcze wyższy. Wyjściowy skład mnie zaskoczył, ale chyba czas się przyzwyczaić, że u Guardioli nie ma pewniaków. Gdyby nie przerwa na reprezentacje to przewidywałbym w najbliższym meczu ławkę dla Creusa albo Iniesty a może nawet Valdesa
Więcej jutro...


