Pewne zwycięstwo, ani przez chwilę nie miałem wątpliwości, że wyjedziemy z Blackburn z trzema oczkami. Praktycznie mecz bez historii, nie ma co się o nim rozpisywać. Zdominowaliśmy przeciwnika i nie daliśmy mu pograć. Dodajmy, że mecz prowadzony w trudnych warunkach. Występ Wayne'a był wątpliwy, ale wszyscy wiemy jak on bardzo chce grać w każdym meczu. I udowodnił to dobrą grą o kolejnym golem.
Brawa dla zespołu za dobry występ i pewne 3 punkty, podczas gdy niektórzy rywale gubią punkty(Hala Fabregas i 90')



