Re: AS Roma (zbiorczy)

Awatar użytkownika
Yukasz
Basket fan hooligan
Posty: 6363
Rejestracja: 27 sie 2005, 13:17
Reputacja: 0
Lokalizacja: Muzeum Ziemi Podlaskiej, ul. Alternatywy 4, Wiórkowo

Re: AS Roma (zbiorczy)

Post autor: Yukasz » 05 paź 2008, 19:55

Babel pisze:Widze, że najlepszy trener od morza Tyreńskiego po Adriatyckie Spaletti specjalnie wprowadził nowy system pod Siene - cięcie Maccarone przy samej trawie. Mexes ma coś z głowa i chyba koledzy Romaniści, którzy chcieli karać Stankovica czerwona kartka za taktyczne podcięcie Kaki w derbach, to przyznaja (...) Fajnie, że Roma i Juventus przegrywaja i co bardziej znamienne ich kibice sie strasznie frustruja gra swoich ulubieńców.
To fajnie że Ci Babel fajnie. Co to ma być? Dziecinna zemsta za to co pisaliśmy po waszych derbach skoro do nich nawiązujesz i jak widać jeszcze się z nimi nie przespałeś? No faktycznie fajnie :) Bądź poważny i nie oczekuj że ktoś ci tu przyzna rację nawet jak ją masz skoro sam kłóciłeś się z całym forum i zaprzeczałeś oczywistej oczywistości. Nawet nie miałeś tyle godności aby to przyznać i nagle znikając uciąłeś całą dyskusję. Znowu fajnie :) Poza tym kto ci powiedział że Salletti jest najlepszy? Przecież to do was przyszedł wielki Mourinho :> No i martw się o swojego wielkiego skrzydłowego który przyszedł z Romy a na którego coraz bardziej narzekacie i drugiego - kolejnego w futbolu metroseksualnego grajka o którym też dobrego zdania nie macie.
A teraz możesz iść do tematu Juve, Sampdorii, Napoli i innych jak to dziś jest ci fajnie i co to ich trenerzy wymyślili na swoich przeciwników. No chyba że już tam byłeś :)
Generalnie to bez formy, bez pomysłu, bez chęci, bez Tottiego

Jedyna normalna rzecz którą napisałeś. Z tym że dla mnie przede wszystkim nie było widać chęci. W I poł. mieliśmy 3 sytuacje po których można było coś strzelić a w drugiej całe zero. Entuzjazmu w II poł kiedy mieliśmy ruszyć do odrabiania strat starczyło nam na jakieś 5 min. Poza tym to mecz rozgrywaliśmy jakby miał on trwać nie 90 min a 24 h. Z taką grą na chodzonego, bez paliwa w baku, bez chęci, zaangażowania i w ogóle bez jaj Babelowi fajnie będzie co najmniej przez najbliższy miesiąc bo zaczynają się dla nas schody. A tym bardziej że dziś straciliśmy dwóch defensorów. Siena to słaba drużyna w przeciwieństwie do niezłych u siebie Palermo i Genoy (z którymi i tak powinniśmy byli wygrać) a jak z nimi nie wygrywamy meczu to nie wiem z kim damy radę. Myślę że można było to spokojnie wygrać ale trzeba było zagrać od 1min na 120% - z zaangażowaniem, determinacją i o każdy kawałek boiska. A jak się chce wygrać z najmniejszym nakładem sił to tak to się kończy. Czasem nie lubię mieć racji i właśnie dziś tak jest a mam tu na myśli naszą grę od początku sezonu. Ciekawe co tym razem powiedzą osoby które po każdym wygranym nie ważne jak meczu twierdzą że od tej chwili znowu będzie pięknie :think:

Wróć do „Włochy”