Re: Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
Kluchman
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 18579
Rejestracja: 30 kwie 2006, 19:06
Reputacja: 2416
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Re: Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post autor: Kluchman » 05 paź 2008, 23:32

druga polowe zagralismy w idiotyczny sposob. kompletny brak pomyslu, a moze raczej cierpliwosci w grze. po uj byly te uderzenia na wiwat? i w kolko to samo, zamiast spokojnie rozegrac pilke i wypracowac jaka sensowniejsza sytuacje. a pare razy az oczy od tego bolaly. najbardziej chyba zdenerowal mnie strzal ramosa, bo higuain czy ruud (nie wizialem dobrze kto) swietnie wbiegal w pole karne i az sie prosilo by mu wysuac pilke pod noge zeby mogl zapier... takich sytuacji bylo wiecej. zbedny pospiech i nerwowosc. niestety. to tylko napedzalo espanyol, ktory w pewnym momencie zaczal grac tylko byle dalej od wlasnej bramki sprytnie utrzymujac sie przy pilce i wymuszajac faule. a gdy w koncu udalo sie pilke odebrac to zaraz szlo niedokladne dlugie zagranie ['] stracilismy tak z kilkanascie minut w meczu.

a w pierwszej czesci tego nie bylo...

real nie zagral dzisiaj zlego spotkania. real zagral dzis glupio i nerwowo, czego u nas od dluzszego czasu nie widzialem.

zdziwiony bylem zdjeciem z boiska de la reda. zamiast niego wolalbym, by boisko oposcil ktorys z napastnikow, bo ruud i raul w kreowaniu gry i tak duzo nie byli w stanie zobic, a higuain dostosowal sie do kolegow i glupial w koncowkach akcji. w pierwszej czesci, gdy grali ruben z van der vaartem nasz pomysl na gre w okolicach szesnastki wygladal lepiej i ja oczekiwalem, iz wprowadeniem sneijdera schuster bedzie chcial do podobnego ustawienia powrocic. ale jak na zlosc musial wymyslec cos innego. zwlaszcza, ze de la red gral dzisiaj calkiem niezle. szczegolnie w pierwszej czesci, gdy nie bylo jeszze zmiany van der vaart out, robben in bardzo dobrze sobie radzil w srodku pola.

jestem zly za glupote, jaka dzisiaj pokazalismy w koncowej fazi akcji - to bede podkreslac do znudzenia.

wyjatkiem byl praktycznie tylko strzal ruuda, ktory niestety trafil w kameniego po podaniu z prawej strony boiska.

sfrustrowany jestem takze postwa defensywy. faul w polu karnym mozna bylo sobie odpuscic. co przy drugiej bramce zrobil heinze - nie wiem. raz, ze poszlo jego strona, a on byl na srodku defensywy. dwa - nawet nie sprobowal przeciac tej pilki co jst wielkim bledem. liczyl, ze luis garcia nie zamknie akcji? to sie bardzo kuwa przeliczyl. nalezalo wejsc na pilke i za wszelka cene probowac ja przeciac. jak by wybil - zajebiscie. jak by sie z nia minal to przynajmniej utrudnilby troche zadanie napastnikowi, ktory nie widzialby tak dobrze pilki. jak by wbil samoboja to pewnie pretensje jakies by do niego byly, ale w sumie to przeciez jeden uj! przynajmniej by sprobowal zamiast patrzec tylko na futbolowke... praktycznie caly mecz gral dodrze, ale swoje w waznych momentach zawinil i to obciaza jego konto.
za latwo tez dawalismy sie kontrowac, brakowalo szybkiego zorganizowania w defenywie, przez co pare razy trzeba bylo ratowac sie faulem np. zolta kartka pepe.

zdecydowanie na plus dzisiaj skutecnosc raula. z biegiem czasu byl mniej widoczny, lecz jak juz mial dobra okazje to trafial do siatki.

ogolnie gra niezla, wynik troche na wlasne zyczenie slaby. z atletico bedzie skuteczniej. hala!

Wróć do „Hiszpania”