Wg mnie Lech jest przyzwyczajony do takiego grania - przecież to nie pierwszy tydzień, gdzie gra się co 3 dniYukasz pisze:Po prostu trzeba się przyzwyczajać do takiego grania i jest to jak najbardziej normalne
Był Chazar Lankoran i była liga, potem Grasshoppers Zurich i była liga, Puchar Polski i liga, a nawet reprezentacja, gdzie chyba 5 lechitów było na zgrupowaniu, mecz we Wiedniu i rewanż. Kiedyś musi przyjść taki mecz, że piłkarze choć bardzo by chcieli organizm nie pozwala im zagrać na 100%. - tym barzdiej 68h po meczu, gdzie harowało się przez ponad 120 min na pełnych obrotach
Piszesz, że trzeba mieć szeroką kadrę - fakt, to nie ulega wątpliwości. Ale na początku sezonu niemal wszyscy oprócz Kikuta, Djurdjevica grali, potem zabrakło zmienników - szczególnie na obronie, problemy Bosego, Tanevskiego, Heriqueza i w pomocy -Peszko Bandrowski, ale mimo to Kolejorz grał bardzo dobrze



