Gdzieś czytałem wypowiedź Levy'ego, że Pawliuczenko jest takim samym typem napastnika, jak Darren Bent i że nie potrafią razem grać w jednym składzie. Dlatego jeden z nich musi się pogodzić z rolą rezerwowego. To się tak zastanawiam, po co kupowali Rosjanina, skoro albo on, albo Bent będzie musiał siedzieć na ławce rezerwowych.
Ja także myślę, że zarząd da Ramosowi jeszcze trochę czasu, ale jeśli Tottenham się nie weźmie w garść i nie zacznie grać na miarę średniaka Premiership, pożegna się z robotą w Londynie.



