Bez znaczenia, że FIFA wydała niezrozumiałą decyzję (skoro Kokoszka ogłosił się wolnym piłkarzem, to na jakiej zasadzie Empoli na zwracać Wiśle pieniądze za pobory piłkarza w następnych latach? Wolni zawodnicy otrzymują jakieś pobory? Jeśli odszedł na podstawie prawa Webstera, to powinien poinformować do jakiego klubu odchodzi, a ten musi najpierw za niego zapłacić, by mógł grać - tak się nie stao). Bez znaczenia, że nawet PZPN, nieprzychylny Wiśle, wziął jej stronę odmawiając wydania certyfikatu. Z całej sprawy wynika, że FIFA kierowała się wyłącznie "dobrem piłkarza", a nie jakimikolwiek przepisami. Bez znaczenia, że przyszedł za Kokoszkę darmowy Marcelo z Santosu i Wisła dostanie za Adasia koło pół miliona euro. Znowu śmieje się z niej cała profesjonalna piłkarska Polska- Ktoś krzywdzi tego chłopaka i źle mu podpowiada - słychać było z każdego kąta stadionu przy ulicy Reymonta, gdy Kokoszka rozwiązywał umowę z Wisłą. Okazało się, że młody piłkarz i anonimowy doradca bez mrugnięcia okiem przechytrzyli Jacka Bednarza oraz armię wiślackich prawników. Nie dość, że za przegraną wojnę krakowianie zapłacą kilka milionów złotych, to znowu będzie się z nich śmiało pół piłkarskiej Polski.
Kokoszka za pół miliona euro.



