I tak od razu idą w ruch pałki. Na pewno nie było żadnego wykroczenia, prób wniesienia piro, okrzyków pod adresem policji.
Z drugiej strony informacja od innego kibica - grupa "kumatego" bydła zwyzywała policję i odmówiła oddania rac, które znalazła policja. Chcieli wejść na stadion, część weszła, a policja tamtą grupę na stadionie chciała przeszukać dokładnie, bo wiadomo było, że coś wnoszą - zaczęły się zamieszki, bo kibice członka bydła oddać nie chcieli.
No ale polskie bydło zawsze przedstawi sytuację tak, żeby było mu wygodnie. Chyba dlatego prawie zawsze kłamie.
Czasem aż szkoda, że w ruch poszły tylko pałki, a nie ostra amunicja.



