fieldy pisze: Przecież nie twierdzę, że specjalnie ich łamią. Narzekam sobie tylko na fakt, że przeważnie ktoś wraca nie na boisko, tylko do lekarza. Jakaś kasa powinna trafiać do klubu za urazy złapane w kadrze.
Dokładnie to samo pomyślałem.PubuśBubuś pisze:To znaczy, że jeśli jakiś zawodnik nabawi się kontuzji w zespole, przez co straci np. MŚ, bądź ME, to klub też powinien rekompensować jakoś to reprezentacji. Zaraz powiecie, że to klub płaci pensję, no ale gdyby związki piłkarskie płaciły klubom, to w drugą stronę też to powinno obowiązywać. W końcu nieporównywalnie więcej meczów zawodnik rozgrywa w barwach klubu niż kraju, a przy tym federacje też płacą za występy w reprezentacji.Mentor pisze:To znaczy?PubuśBubuś pisze:W drugą stronę też tak powinno działać
Inna sprawą jest ograniczenie liczby meczów rep., czy zmiejszenie ilosci drużyn w grupach eliminacyjnych. Gra w reprezentacji to wielki honor, i dla mnie nie do pomyslenia jest zrezygnowanie z występów w kadrze, bo mojemu klubowi czy kibicom to nie pasuje.
Załóżmy, że przeziębiłem sie u cioci na imieninach i jestem niezdolny do pracyMentor pisze:Dziwne gdybanie. Fakty są takie, że piłka nożna to zawód, kluby są pracodawcami a piłkarze pracownikami. Oczywiście zdarza się również tak, że ktoś traci imprezę (mowa o grze w barwach narodowych) bo doznał kontuzji będąc w klubie, ale różnica jest taka, że klub wydaje mnóstwo pieniędzy na piłkarza i nie mam na myśli tylko samej pensji a reprezentacja nie płaci ani grosza więc trudno żeby prawa obu stron były równe.
To jest loteria, niektórzy rzadko się łamią (np Lampard), inni są ze szklanki (np. v. Persie)



