Porażka. W ogóle jakieś dziwaczne ustawienie. Eboue zaczął w środku, Kolo na prawej, później Song się cofnął ...
Kolo ma coś z ramieniem, po każdym kontakcie z rywalem chyba coraz gorzej, wiec nie zdziwię się jak zejdzie. Wenger i jego zagrywki. Theo musi wejść, bo ani Eboue, ani Song, ani Kolo z prawej strony nawet dośrodkować nie potrafią.
Fatalne 2 pudła Robina, Ade z główki w kosmos, Cesc 2 razy obok słupka, Samir z kilku metrów w piłkę nie trafia.
Kilka tygodni temu któryś mówił, że muszą na wyjazdach zacząć grać tak jak u siebie, bo im tam gorzej się gra. Widać coś pokręcili, bo teraz grają u siebie tak, jak na wyjazdach.
Coś tam próbują, ale dziwnie to wygląda. Clichy najlepszy w naszych szeregach, ale to mało. Samir trochę niewidoczny, Ade słabo, Silvestre był bliski zablokowania strzału Osmana, ale zabrakło kilkunastu cm. Nie wiem po co w ogóle wszyscy ruszyli w kierunku bramki, a tyły zostawili puste.
Chelsea ucieka ... generalnie szkoda gadać.



