Wayne jest w fantastycznej formie. Brak słów na jego dzisiejszą dyspozycję. Strzelił dwa gole(jednego arbiter nie uznał) i zaliczył dwie naprawdę piękne asysty do Portugalczyków. Trochę długo nam szło ze zdobyciem tego pierwszego gola, ale jak już strzeliliśmy to poszło z górki. Praktycznie mecz bez historii. Pozwolę sobie na podobne post scriptum jak przedmówca
P.S. Berba - spokój.



