Z jednej strony forma obydwu drużyn (dobra gra Barcelony - słaba gra Bilbao) wskazywać by mogła na to, że nie będzie to najcięższy mecz, ale trzeba pamiętać o tym, że z Baskami na San Mames nie gra nam się wcale łatwo. Dodatkowo goście mają przewagę w postaci solidnego przygotowania do tego konkretnego meczu jako, że piłkarze Athletic nie musieli wyjeżdżać na zgrupowania reprezentacyjne. Wiemy już na pewno, że nie zagra Xavi, który pozostał w Barcelonie. Messi twierdzi, że jest gotów do gry, ale zapewne nie wyjdzie w pierwszym składzie. Optowałbym za wprowadzeniu go na ostatnie 30 minut jeżeli zajdzie taka potrzeba. Dzisiaj jest dobra szansa na przełamanie się dla Bojana. Po kontuzji wreszcie wraca Hleb, ale trudno powiedzieć czy w ogóle zagra a nawet jeśli to ile zagra. Na odpoczynek zasługuje też Iniesta, ale obawiam się, że nie będzie mu to dzisiaj dane. Liczę też na to, że pod nieobecność Leo prawą fanką zaopiekuje się głodny gry Daniel Alves, który nie mógł wystąpić w ostatniej kolejce z powodu drobnego urazu.
Chciałbym, aby to był kolejny spacerek, ale nawet jeżeli rywal postawi trudne warunki musimy to wygrać, aby utrzymać kontakt z czołówką zwłaszcza, że wczoraj Villarreal stracił punkty a Real ostatecznie (zgodnie z przewidywaniami) wygrał z Atletico.


