Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
Jarzinho
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7953
Rejestracja: 20 gru 2005, 20:56
Reputacja: 16
Lokalizacja: ......

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post autor: Jarzinho » 20 paź 2008, 0:32

Ja tam nie dostrzegałem zmian w ustawieniu podczas spotkania. Henry i Iniesta trzymali swoje pozycje.
Nie jestem zwolennikiem rotacji, wiekszej ilosci zawodnikow i takiego wprowadzania jak to ma miejsce nowych zawodnikow. Busquets jeszcze daje rade, ale w momencie keidy obok siebie ma Xaviego w parze choćby z Eidurem, bo wtedy jednak przeciwnicy zwracaja wieksza uwage na nich niz na defensywnych - Keite czy Toure. Nic nie ujmujac talentowi Sancheza, ale porpstu za szybko dostaje tak duza szanse, nie mam nic przeciwko wprowadzaniu mlodych, ale nie rzucac ich na tak gleboką wodę. Dzisiaj Victor nie dawal rady i gra wygldala tak jak wygladala, nie mial kto rozegrać, dobrze, że jeszcze kotś cos strał sie pociągnać do przodu.
Duzy pozytyw z tego spotkania to 0 w tyłach. Ostatnio ze skutecznoscia defensywy było na bakier, moze to Jajo dał wieksza pewnośc, w kazdym razie wydaje mi sie, ze lepiej to wyglda kiedy jednak przed linia obrońców biega sobie reprezentant WKS.
Zawodzi mnie Dani Alves, patrząc przez pryzmat jego potencjalu i doświadczenia w La Liga, mozna sie spodziewać zdecydowanie więcej. Tym bardziej, że przeciez na swojej stronie ma Messiego czy Inieste, czyli zawodnikow, ktorzy takze wymagaja sporej opieki przez co Dani powinien miec jeszcze łatwiej.

Wróć do „Hiszpania”